LifeFree.pl

Ojciec i syn. My pierwsi, czyli wszystkie ręce w górze.

Wyjście w noc. Pole, las, pusto, ciemno i po deszczu. Wydaje się straszne. Zwłaszcza dla chłopca z miasta. Może zabłądzić, może wywrócić się na śliskiej trawie, albo co gorsza na kupie krowy, może się wystraszyć i spanikować, może zobaczyć krowę w polu...
Bartosz Płazak
Bartosz Płazak

Ja pójdę pierwszy. My idziemy. Czyli wszystkie ręce w górze.

Wyjście w noc. Pole, las, pusto, ciemno i po deszczu. Wydaje się straszne. Zwłaszcza dla chłopca z miasta. Może zabłądzić, może wywrócić się na śliskiej trawie, albo co gorsza na kupie krowy, może się wystraszyć i spanikować, może zobaczyć krowę w polu, może zejść ze ścieżki. Trzeba ich zabezpieczyć. Dąć im światło. Stać na punktach. Oczywiście, że tak. To na pewno im ułatwi przejście. Ojciec dba o syna. Tata za niego się boi, Tata się boi. Nie powie tego. Tymczasem przyszło mi wypuszczać chłopców w noc, jakoś mnie wybrano, może to miało coś wspólnego z tym, że prowadziłem krąg, może za bardzo się nie bałem ani o swojego syna ani o pozostałych, może to dobrze a może źle o mnie świadczy, nie wiem. A przynajmniej tak się czułem, że mnie wybrano, bo przecież sam to zaproponowałem, niby wyszło tak ale wcześniej nikt się nie zgłaszał do wypuszczania w noc naszych dzieci.  Noc ciemną, straszną i groźną jest. Nasi chłopcy czekając na ceremonię zadbani w buty latarki pałatki, sztormiaki, kije, scyzoryki, chustki, mocne spodnie…, w najlepsze rozmawiali o piłce, golach, drużynach, nożach, kijach, łukach, i ani słowa o tym co ich czeka. Mocno trzymali kije mocy to wszystko. Przyspieszone oddechy i strzelanie wzrokiem i owszem, ale nic poza tym. Nikt nie stał wbity w ziemię, nie drżał, nie stawał w poprzek wyjścia. Albo nie było strachu albo tak świetnie się maskują. Pytam, która ekipa idzie pierwsza (i myślę, to będzie moment prawdy, jak ich zmotywuję gdyby nie chcieli?)? Las rąk. Wszyscy. Bez wahania. Błyszczące oczy patrzą na mnie. Wzruszenie aż mnie zatrzymuje przez moment. Jak mogłem wątpić w ich odwagę. Cóż, zapraszanie dorosłych do działania na różnych warsztatach najczęściej budzi opór, wahanie, stękanie, lęk, obawy, przeróżne wymówki i co najwyżej 20 procent jest gotowa na ryzyko. Zapomniałem, że dzieci, młodzież, chłopcy, przecież chce. Chce i jest ciekawa. Pragnie przygody, nowego, obiecanego przejścia. I ma to piękne poczucie, że może. Pewnie też trochę wie, że za krzakiem tu i tam stoi jakiś Tata na tej trasie, że czuwa, że pokaże drogę i podniesie z błota. Byłem więc zbudowany i czułem się niepotrzebny. W noc, przez pole, las, górę, stawy i rowy, pomiędzy krowami, cielętami i końmi, pokrzywami i innymi chwastami, zwalonymi drzewami, przez nieprzenikniony mrok mazurskich mokradeł w ciemną burzową noc poszło 15 dzielnych młodzieńców, śmiałków, by pomimo trudności, poślizgów, ostrej kory drzew i elektrycznych pastuchów dojść do celu, bez trudu z uśmiechem, i błyskiem oczu. Do szałasu, do kręgu mężczyzn, do nas. By spotkać straszną, poważną, wyczekującą odpowiedzi na trudne pytania straż i dać jej co chce z nutą zniecierpliwienia. Bo o co wam jeszcze chodzi teraz po tym wszystkim ;). By wejść w kolejny etap rozwoju męskości. Dumnie niosąc kije mocy. Lato leśnych ludzi, czyli krąg ojców i synów. Fundacja Rozwiń Skrzydła i Polska Witalna. Ośrodek rozwoju w Polu. Gajrowskie sierpień 2018r

 

Ojciec i syn. Szałas czy dom mężczyzn?

Ojciec i syn. O istocie Kręgu 

Ojciec i syn. Medale.

Ojciec i syn wyprawa w noc.

Ojciec i syn. Wprowadź syna do Kręgu mężczyzn.

 

Holistyczna Szkoła Trenerów Katowice, Wrocław.

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Galerie zdjęć

Warto przeczytać

NIC

O robieniu NIC.

Rozwój
środa, 14 listopada 2018, 00:16
Cisza, której wielu uczestników bardzo się boi, i podobnie wielu prowadzących, jest katalizatorem kontaktu. Jest narzędziem. I bynajmniej nie jest przejawem lenistwa prowadzącego;).

Zobacz również