LifeFree.pl

Ojciec i Syn. Trening wojownika

Czy chcesz czy nie chcesz masz go. Wojownik ospały, budzący się, czy ożywiony jest w każdym z nas-mężczyzn. Stan zaś ciała i ducha jaki rodzi się w nas w obliczu walki jest nieporównywalny z niczym.
Mazurski Krąg Przygody 2_31
Mazurski Krąg Przygody 2_31

Czy chcesz czy nie chcesz masz go. Wojownik ospały, budzący się, czy ożywiony jest w każdym z nas-mężczyzn. Stan zaś ciała i ducha jaki rodzi się  w nas w obliczu walki jest nieporównywalny  z niczym. Archetypowa energia wojownika może się budzić na skutek różnych zdarzeń. Konieczności walki, obrony, chęci pokazania się, rywalizacji, sięgania po coś, ale też w kontakcie, obserwacji zdarzeń kojarzonych przez nas z wojowaniem. Może przyjść do Ciebie na widok walczących, może na widok scen batalistycznych, może na widok broni. Nie jest jednak proste podjąć walkę. Mamy różne wewnętrzne procesy. Najczęściej prezenty od opiekunów, rówieśników, mediów, szkoły. Nie wolno, złe, be, będziesz tym czy tamtym może już tylko dlatego, że Cię to interesuje.

Mata jest z folii. Jest śliska, leży w przygotowanym w gigantycznej piaskownicy zagłębieniu. Wygląda obiecująco. Wiemy już, że jest trochę miękka, trochę twarda. Wiemy, że poślizg jest najbardziej oczywistą rzeczą jaka się tu zdarzy każdemu z nas. Ekscytacja, frajda, adrenalina. Odważny wchodzi do środka i wyzywa kogo chce. Wyzwany nie zawsze ma ochotę, ale wrzawa, doping, śmiech, ekstaza na arenie sprawia, że kolejni ryzykują. Starsi, młodsi, bez kolejności, czasu. Chodzi o jedno. Wyrzucić gościa z maty. Bywa zaskakująco. Jak ośmiolatek może z 15 kilo wyrzuca 11 latka około 60 kilo…? Mieszanka improwizowanego sumo i ulicznej przepychanki budzi salwy śmiechu i okrzyki radości, wsparcia a także, a jakże pognębiające i stronnicze żarty, z uśmiechem oczywiście. Waga, jako przewaga bywa złudna. Chudzi wyrzucają z kręgu tęgich ku zdziwieniu i zaskoczeniu wszystkich. Bywa, że tędzy dają dowód mocy w walce przeciw dwóm. Cóż. Jakby nie patrzeć to jednak esencja męskiej zabawy. Wciąż wydaje się, że już dość, ale są tacy co chcą jeszcze. Wciąż nowe style, uczenie się, zmęczenie, i bardziej zaskakujące wyniki.  Gdyby nie wiatr, pewnie testosteron dusiłby nas jak w męskiej szatni po w-fie. Tak czy siak daje do myślenia. Minęło kilka godzin. Mieliśmy twórczą rozgrzewkę przed walkami, nikt się nie migał, jakbyśmy czuli, że proces przygotowania się jest potrzebny. Że trzeba zbudować ducha walki. Zamki z piasku. Podziwialiśmy je, pomniki męskiego ego. Ojcowie budowali i synowie. Później każdy opowiadał z dumą. I nic dziwnego. Każdy zamek piękny, różny, zawierający tajemnicę i zabudowaną moc. Święty bo tej  akurat pary ojcowsko synowskiej dziełem. Zaś po walkach wszyscy jakoś dziwnie spokojnie, blisko siebie w grupie, w równowadze wewnętrznej udali się pod prysznic zimny, prosto ze studni, a wrzaskom przy tej ceremonii nie było końca. Walka. Bliskość. Twórczość. Oczyszczanie. Pozornie odległe a jak bliskie siebie. Jak w tych męskich relacjach wzmacniające i uczące ojca i syna. Zobaczyć jak tata przewraca się w błocie z innym tatą. Zobaczyć jak syn zwycięża lub z honorem oddaje pole. Przytulić ciała umazane błotem do siebie ze łzami w oczach. Wojownik drzemie, budzi i wyrywa się z spokojnego łona domu w mieście. Synowie będą go w sobie potrzebować. Dostępnego. W świecie poprawności często skazującym wojownika na banicję za podejmowanie walki o siebie, o cel, o kogoś, o dobro innych o wartości. Miękniemy panowie w tym świecie? Niebezpiecznie to brzmi? I bynajmniej nie rzecz w sile. Chodzi o moc. Sztuką jest być mocnym w świecie grzeczności, walczących o swoje prawa kobiet, wychowania synów przez matki i babki kiedy ojcowie zarabiają kasę na spłatę kredytów. W świecie wiszących na włoscku relacji, stawiających warunki bycia z dziećmi ich ojcom bo kiedyś coś nie poszło. Warto się zastanawiać skąd chłopcy mają wziąć wzorzec wojownika w tym szlachetniejszym wydaniu? Jak pokazać im jak używać mocy a nie siły? Jak mają w świecie poprawności umieć stanąć za sobą, za sprawą, za kimś, nie przekraczając granicy agresji, nie napadając kogoś?

Gajrówka. AD2020. Mazurski krąg mocy. Warsztaty ojców i synów.

Galeria zdjęć

oŚrodek W Polu

Mazurski Krąg Przygody 2021

Powiązane artykuły: 

Oblicza ojcostwa

Krąg ojców i synów. Wprowadzenie.

Ojciec i syn. Medale.

Ojciec i syn wyprawa w noc.

Ojciec i syn. Wprowadź syna do Kręgu mężczyzn.

Tagi

Ludzie

Bartosz Płazak

Bartosz Płazak

Trener
Trener kompetencji społecznych. Posiada rekomendacje trenerskie I i II stopnia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, specjalizuje się w szkoleniach kształtujących kompetencje społeczne: trenerskie, liderskie , handlowe i obszaru efektywności osobistej.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Wgląd w Głąb: Ja w ciszy. Cisza we mnie

Wgląd w Głąb: Ja w ciszy. Cisza we mnie

Rozwój
piątek, 20 listopada 2020, 21:22
Ostatnio mam więcej energii, więcej jasności. Odradza się we mnie chęć działania i wiara w realność moich pomysłów. Urodziły się nowe. Choć mają wiele cech tego co było. Zawierają w sobie tamto doświadczenie z szacunkiem i radością z bogactwa...

Zobacz również