LifeFree.pl

On i Ona Dobrze Ustawieni: ODCIĘCIE OD KORZENI

Mężczyzna koło 40 stki. Ze sporymi zakolami. Menadżer. Jeździ po całym świecie. Taka Firma, takie zadania...
On i Ona Dobrze Ustawieni: ODCIĘCIE OD KORZENI
On i Ona Dobrze Ustawieni: ODCIĘCIE OD KORZENI
Mężczyzna koło 40 stki. Ze sporymi zakolami. Menadżer. Jeździ po całym świecie. Taka Firma, takie zadania.
- Jak wyjeżdżam z Polski, to czuje, że żyje. Jak tylko przyjeżdżam z powrotem, to z dokładnością do 10 km jestem w stanie powiedzieć, kiedy samolot wlatuje na teren naszego kraju. Od razu czuję ciężar, na plecach, w głowie. Ale taki, że aż mnie przygniata.
- Czy tutaj chodzi o Polskę, czy o jakieś konkretne miasto?
- Polskę tak czuję, ale jak wracam do domu, to kładę się i nie mam siły. Opadam z sił, jestem zalewany olbrzymim ciężarem.
- Ok. Ustawmy to.
Wybieram reprezentanta Polski, klienta, i ciężar – symptom klienta.
- Skąd pochodzi Twoja rodzina? – pytam.
- Dziadkowie od strony taty, z Białorusi.
- Sami tu przyjechali, czy byli zmuszeni.
- Oni tam mieli cały folwark. Dobrze im się tam żyło. Po wojnie zostali przesiedleni.
Reprezentant klienta patrzy gdzieś w dal, daleko poza salę, na której jesteśmy. Polska stoi z otwartymi ramionami. Ciężar staje naprzeciw klienta. Reprezentant klienta patrzy na chwilę na Polskę, i mówi, że ma takie odczucie, że to jest obce, to nie jest jego, to nie jest Polska.
Dostawiam dawną Polskę. Tą sprzed wojny. Ciężar idzie do tej dawnej Polski. Reprezentant klienta zaczyna płakać. Smarki z nosa. Łzy. Mówi:
- To tam jest mój kraj, moja ojczyzna, ziemia moich ojców.
Dostawiam przodka, który pochodzi stamtąd. Ciężar przychodzi do niego.
- To Oni nie chcieli się stamtąd wyprowadzać. Zostali zmuszeni. Przyjechali tutaj, ale tutaj nie było ich ludzi, ich kultury, ich ziomków. Ludzi energetycznie połączonych. Stracili wszystko. Teraz to widzę.
- Tak to właśnie wygląda, jakby była cała nić traumy w rodzinie, związanej z tym, że stracili wszystko – stwierdzam.
- Czyli ja to niosę. I jak wracam to czuje ten ciężar? – pyta klient.
- Tak to wygląda. – odpowiadam.
Klient patrzy na dawną Polskę, i na swojego przodka. A ten stoi z łzami, i otwartymi ramionami.
- Ty jesteś nasz Krzysztof. Ty jesteś NASZ. I zawsze będziesz NASZ. Ty masz NAS w SOBIE. I gdziekolwiek pójdziesz, to to nie ma znaczenia. Bo TY MASZ NAS w SOBIE. MY w TOBIE.
Klient już nie płacze… Ryczy.
- I jeszcze Ci pierdoleni komuniści, którzy zabrali Wam uprawnienia do nauczania. Dziadek był nauczycielem – i dalej w szloch.
Widzę, jak bardzo ród ucierpiał. Widzę, jak bardzo go to dotyka. I trwam, aż ta fala powstrzymywana przez ponad 70 lat w rodzie przejdzie.
Klient stoi tak z 15 minut, i co rusz napływają nowe treści, złość, gniew, ból, miłość, a przodek stoi, trzyma go w rękach, i płyną przez niego piękne informacje, piękne zdania, których sam bym nie wymyślił. Zdania, które leczą poszarganą duszę.
- Krzysztof te wartości, odwagę, szacunek, miłość, relacje z kobietą…
Szloch, ale jaki. Klęka na kolana. Przytula się szczelnie do przodka. Tamten też ryczy.
- Krzysztof, Ty to wszystko masz w sobie. Gdziekolwiek nie pojedziesz, gdziekolwiek nie będziesz mieszkał, to Ty masz to w sobie.
Klient wstaje.
- Jak się tam czujesz? – pytam.
- Jakbym wreszcie odnalazł swój dom. Ojczyznę, ziemię ojców. Ilu tu miłości, radości z życia, radości z tego, że można coś wnosić do świata.
- Tak. To wszystko masz w sobie. Właśnie uaktywniliśmy to co było zasypane bólem, żalem, stratą, a teraz już możesz tego dotykać w sobie, na co dzień. Właśnie zmieniło się Twoje życie. A jak teraz patrzysz na swoje miasto, na tą nową Polskę?
- To tylko miejsce, to tylko kraj, nie ważne gdzie będę, ja jestem z NICH, ja jestem ICH. Oni we mnie.
Kurtyna w dół.
Wyszedłem na dwór, i zryczałem się jak pies. Moja historia jest bardzo podobna. Zamknąłem oczy, i przyszedł mój pradziadek. I powiedział dokładnie to samo zdanie. Ty Mirek jesteś NASZ. I choćbyś spotkał nie wiem kogo, na swojej drodze, i choćby nie wiem co się wydarzyło, w Twoim życiu, i choćby mówili na Twój temat wszystko na co nie chcą patrzeć w sobie, Ty już wiesz kim jesteś. Ty jesteś NASZ.
Jestem WASZ. Cały. Bez końca. Jestem WASZ.
 
Dziękuję, że czytasz. A jak uważasz, że warto, to proszę udostępnij
 
Źródło: tutaj

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

On i Ona Dobrze Ustawieni: WKURWIA MNIE MOJE DZIECKO

On i Ona Dobrze Ustawieni: WKURWIA MNIE MOJE DZIECKO

Rozwój
czwartek, 29 października 2020, 08:10
Chciałam popracować, nad tematem strachu, ale to dziwne, bo nie wiem o co chodzi.- Ok. powiedz coś więcej. Kogo się boisz? – pytam zachęcająco. - Nie wiem czy boję, to dziwne, ja po prostu od blisko 30 lat czuję coś dziwnego. W zasadzie to przywykłam, ale
On i Ona Dobrze Ustawieni: POŚPIECH

On i Ona Dobrze Ustawieni: POŚPIECH

Rozwój
czwartek, 29 października 2020, 07:55
Spieszy się ten, który nie może wytrzymać. W czym nie może wytrzymać? W sobie, ze sobą, przy sobie, w miejscu, w którym jest. Gdzie było pierwsze miejsce, w którym nie mógł, nie mogła wytrzymać? Pierwsze miejsce jest w macicy mamy...

Zobacz również