LifeFree.pl

Jak dotrzeć do mózgu emocjonalnego?

Pora zmierzyć się z pytaniem postawionym w poprzednim wpisie: "w jaki sposób dotrzeć do mózgu emocjonalnego?"

Nie jest na pewno zaskoczeniem, że relacje jakie tworzymy, pielęgnujemy i które towarzyszą nam na co dzień są dla nas ważne szczególnie w trudnych momentach. To dzięki nim czujemy się bezpieczni, możemy się rozprężyć i odreagować trudności. Doskonale widać to po dzieciach, ale także dorośli potrzebują kojącej bliskości.

Naukowcy są bardziej konkretni i przekonują, że wiele połączeń w naszych mózgach służy do budowania sieci kontaktów z innymi. Szereg badań potwierdza, że dzięki nim po traumatycznych doświadczeniach powracamy do równowagi. To wyjaśnia także dlaczego tak trudne do wytrzymania są konflikty z bliskimi osobami. Uderza to bowiem w naszą podstawową potrzebę bycia w relacji.

Równie ważne co bliskość innych ludzi jest dla każdego z nas ukojenie ciała poprzez bezpośredni dotyk. Jest to o tyle trudne, że jeśli nasze traumatyczne doświadczenia wiążą sie właśnie z naruszeniem granic cielesnych, to dotyk - mimo że go pragniemy - może budzić w nas lęk.

W większości praktyk terapeutycznych dotyk jest zakazany, łatwo tutaj bowiem, o przekroczenie pewnych granic, dlatego też dobrze jeśli będąc w tradycyjnej psychoterapii korzystamy także z innej metody pracy z ciałem: terapii czaszkowo- krzyżowej, masażu leczniczego czy metoda Feldenkraisa.

Terapeutka pracy z ciałem, Licia Sky, tak to przedstawia: Tak, jak pragniesz się napić, tak pragniesz dotyku. Gdy jest pewny, głęboki, spokojny, łagodny, odpowiedzialny - daje komfort. Uważny dotyk umiejscawia ludzi w czasie i przestrzeni, pozwala im odkryć napięcia, które odczuwali tak długo, że przestali zdawać sobie z tego sprawę.

Dlaczego tak ważne jest z kolei działanie, a dokładniej - dokończenie tego, co zostało zatrzymane w trudnej sytuacji?

Trzeba po prostu zatrzymaną reakcję na zagrożenie doprowadzić do końca. Służy temu m.in. doświadczenie somatyczne (Somatic Experiencing SE - metoda terapeutyczny opracowana przez Petera Levina).

Co łączy obie te metody?

W obu nieważne są słowa, ważne jest natomiast poczucie siebie, określenie tzw. "somatycznego kształtu" i miejsca doświadczonej traumy. Wejście w opisane techniki pracy z ciałem otwiera przed nami niezwykle możliwości rozwijania świadomości ciała i doświadczania życia pełniej niż do tej pory.

Jak pisze Bessel van der Kolk: Świadomość własnego ciała daje nam kontakt ze światem wewnętrznym, z mapą organizmu.

Brzmi zachęcająco? :-)

Tagi

Ludzie

Agnieszka Bonar-Sadulska

Agnieszka Bonar-Sadulska

Trener
Trenerka rozwoju osobistego w trakcie szkolenia przygotowującego do rekomendacji trenerskiej PTP (HST). Założycielka Correlation.pl - przestrzeni do rozwijania świadomości ciała. Współtworzy Fundację Willigisa Jagera „Mądrość Wschodu i Zachodu".

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Przez ciało do Pełni

Przez ciało do Pełni

Rozwój
czwartek, 05 września 2019, 22:28
Wracając do starych książek trafiłam na niemal już kultową pozycję “Życie piękna katastrofa”, w której Jon Kabat-Zinn napisał...
Radość potrafi być trudna

Radość potrafi być trudna

Rozwój
czwartek, 29 sierpnia 2019, 16:44
Dziwne, prawda? Jak to trudna radość. Przecież to jedna z najbardziej pożądanych przez nas emocji...

Zobacz również