LifeFree.pl

Widź Matrix: Pieniądz

Gdyby ludzie wiedzieli na czym polegają współczesne finanse, dawno na świecie byłaby rewolucja. Daj mi kontrolę nad emisją pieniądza, a dam ci kontrolę nad światem.
Widź Matrix: Pieniądz
Widź Matrix: Pieniądz

Gdyby ludzie wiedzieli na czym polegają współczesne finanse, dawno na świecie byłaby rewolucja. Daj mi kontrolę nad emisją pieniądza, a dam ci kontrolę nad światem. Jeśli coś wydaje ci się dziwne, wojna, kryzys, upadek firmy, rządu, nowe źródło strachu, nowe prawo, zmiana zasad gry podążaj śladem pieniądza.

Te zdania w różnych wersjach można spotkać w książkach i w sieci, przypisywane różnym osobom ze świata finansów. Warto się w nie wczytać. Warto się nad nimi zatrzymać. Warto zadać sobie trud otwarcia umysłu na język finansów. Warto pochylić się, by choć trochę zobaczyć na czym polega dziś gra w pieniądze.

W ostatnich latach teorie tzw. spiskowe bardzo szybko przechodzą z ust spiskowców do ust osób z tytułami naukowymi, niektórych polityków, a więc przedstawicieli wydawało by się nurtu głównego. Racjonalnych, materialistycznych, liniowych, ułożonych w obowiązującej doktrynie siły osób. A jednak wolnomyślący profesorowie, budzący się lekarze, terapeuci, może po prostu ludzie zauważający, że coś nie gra mówią o tym, również w kategoriach pieniądza. Pojawiają się też niezależni komentatorzy ze świata finansów. Ich mowa jest szczególnie warta uwagi w czasach kiedy inflacja oficjalna przekracza po raz pierwszy od ponad 20 lat 5,5%, a cały świat drukuje pieniądze jak jeszcze nigdy dotąd.

Kiedyś pieniądz, jako środek płatniczy w rękach zwykłych ludzi miał odzwierciedlenie w złocie. Banki musiały mieć złoto (później gotówkę) by emitować kredyt. Wiadomo, ludzie przynoszą pieniądze do banku, ten płaci im za to odsetki, pożycza te pieniądze za wyższe odsetki innym ludziom i tak zarabia bank i deponent. Jeśli myślisz, że tak jest nadal, mylisz się. W ostatnich kilkudziesięciu latach rządy kolejnych państw zgadzały się na obniżenie ilości środków w bankach, tej ilości środków, która zabezpiecza ich wypłacalność, tych depozytów z których bank miał generować kredyt. Dziś banki mogą kreować kredyt z powietrza. Banki są źródłem pieniądza. Stąd wielkość światowego dodruku. Oderwana od jakichkolwiek racjonalnych przesłanek. Akurat przed pandemią to się tak poukładało.

Zauważ to: bank pożycza ci z powietrza, ty płacisz tym, co realnie zarobisz. Powietrze za realne środki. Celowo przerysowuję. Na poziomie energii jednak ma to znaczenie. Odsysanie. Ludzkość jest kosmicznie zadłużona. Bez końca dalej zadłużana. Jednostki, małe firmy, duże firmy, samorządy, państwa. Dług staje się kulturą życia. Wszystko jest. Bo zostało już skredytowane. Kredyt rośnie. Wydajność pracy jednak już nie. Po co pracować skoro wszystko jest. Ile można pracować więcej? Rodzice, a może i dziadkowie spłacają kredyty i żyją wokół tego. Dzieci obserwują i wyciągają wnioski. Skróty myślowe, wiązanie pozornie odległych klocków. jednak może będą dla Ciebie inspiracją. Przyjrzyj się temu.

Kiedyś banki Państwa, zwane bankami centralnymi były instytucjami mającymi na celu regulację sytuacji gospodarczej, bankami banków, podejmowały interwencje w celu normalizacji na rynkach, ratowania rodzimych firm i gospodarek, w celu podtrzymywania finansów państwa, utrzymywania wartości i płynności waluty krajowej. Państwa były w znacznej mierze decydentami w bankach centralnych. To im Banki były podporządkowane. Nie odwrotnie. Dziś banki centralne wielu państw są bankami prywatnymi. Realizują interesy właścicieli czyli wzrost zysku i politykę wspierającą właścicieli. W wielkim skrócie. Nie podejmują ochrony interesów państwa jako głównego celu. Widać to po ich ruchach. Mało tego, działają podobnie do siebie w różnych państwach… Przyjrzyj się temu.

Od lat płatności elektroniczne są tym co wybieramy. Łatwiej, szybciej, przez Internet, nie trzeba nosić gotówki, ładnie wygląda w rękach. Karta debetowa zdejmuje tylko z rachunku to co posiadasz. W miarę zdrowa. Płacisz tym co masz. Karta kredytowa, uzależnia cię od więcej, od kredytu, oszałamia możliwościami. W swojej skomplikowanej budowie raz jest darmowym kredytem, raz szalenie drogim kredytem. Stawia niesamowitą pułapkę na użytkownika. Mniejsza o sposoby działania kart. Karty jednak oddzielają Cię od pieniądza. Nie czujesz jak wydajesz. Nie wiesz ile masz. Wpisujesz nr karty, reszta dzieje się sama. Łatwiej zapłacić kartą za to, czego nie potrzebujesz, nie dotykasz wydawanych pieniędzy. Nie słyszysz jak szeleści energia twojej pracy. W najbardziej oddalonych od miast zakątkach, na kartę telefoniczną, zdalne czytniki kart już są. Za oscypek od babci pod Giewontem możesz płacić kartą. Czy naprawdę wierzysz, że chodzi o twoją wygodę? Dziś każdy bank widzi na jakie dobra, na jakie usługi, jak często, jaką drogą (przelew/karta) płacisz. W skali światowej to niezwykła możliwość śledzenia nawyków konsumenckich. Administratorzy systemów z naszymi danymi, w tym z danymi o decyzjach finansowych, mogą kreować reklamę i sprzedaż do nas. Wiedzą gdzie są nasze czułe punkty. Powiesz – nie, ja sam/a decyduję… Nie wątpię, że tak jest. Jednak reklama, nawyki innych, moda, trendy, i tak do ciebie docierają. W większym systemowym sensie ma to ogromne znaczenie. Wpływa na każdego. I jeszcze jedno. Kiedy podajesz dłonią gotówkę to co innego, jak wysyłasz przelew czy płacisz kartą. Jak powitanie przez podanie dłoni jest różne od debilnej ikonki z uśmiechem na facebooku. Jest różnica. Nie czujesz? Energia w kontakcie jest twoja. W sieci, energia jest w sieci. Kiedy nie masz gotówki, nie masz pieniądza przy sobie, odczuwalnie, namacalnie. Kiedy są one w banku, bank je ma. To jest naturalne coraz bardziej. Przyjrzyj się temu.

Inflacja. Kryzys. Wzrost cen, spadek wartości nabywczej pieniądza, wzrost ilości pieniądza w obiegu… to tylko kilka aspektów codziennych inflacji, takich które łatwo obserwujesz. Jest drożej, ludzie przestają kupować. Jest mniej towarów, bo ludzie nie kupują. Spada produkcja. Gwałtownie rośnie zapotrzebowanie na niektóre dobra, bo ludzie próbują się zabezpieczyć, więc rosną ich ceny. Dostawcy nie nadążają z dostawami, płyną statki przez ocean, a cena towarów na nich jest już znacznie wyższa niż jak wypływały… Braki dóbr, zatrzymywanie produkcji, utrata pracy, zmniejszenie możliwości nabywczych, zmniejszenie ilości pieniądza w obiegu. Widzisz, że te elementy mówią – więcej pieniądza trzeba? Więc rządy drukują. Bo mogą. Jednak to pusty pieniądz. Nie wypracowany, a wydrukowany. Więc ceny rosną. Masz 1000. Jutro masz też 1000. Ale wart jest 980. Itd. Ludzie chcą wyższych płac, firmy nie mają z czego. Mogą wziąć kredyt, ale przy inflacji kredyt jest coraz droższy, przynajmniej nominalnie. Klincz. Topnieją oszczędności na kontach, choć nie wypłacasz. Rządy zacierają ręce, bo inflacja de facto zmniejsza ich dług wobec społeczeństwa. I teraz patrz. Bank centralny może interweniować, by zmniejszyć inflację. Nie robi tego. Mówi, że wie dlaczego, ale to nie prawda, bo sytuacja jak teraz nie ma analogii w historii. To tak zwana ekonomia wojenna, robimy co chcemy i krzyczymy, że to dla was dobre. Cały świat drukuje, cały świat jest w inflacji, cały świat musi się zmienić. Dziwne? Ty na pewno stracisz. Może, będziesz próbował/a tego nie widzieć. Rząd na pewno zyska. Nie tylko rząd. Przyjrzyj się temu.

Nowy pieniądz ma być tylko elektroniczny. Może taki, że będzie miał termin ważności. Czyli jak masz kasę to musisz ją wydać bo zniknie. Nie możesz oszczędzać. Chodzi o ruch. Chodzi o cyrkulację. To ona (cyrkulacja razem z ilością pieniądza) ma znaczenie dla wzrastania wzrostu i dla istnienia inflacji. Kiedy zatrzymujemy pieniądz na czarną godzinę nie kupujemy (hamowanie wzrostu), kiedy nie wydajemy ceny muszą spaść na zachętę (hamowanie inflacji). Ja, to co zarabiam (moja energia) ma być w ruchu, i nie ja mam o tym decydować. Nie mogę też mieć gotówki, bo to może mnie zarazić. No i nie ma nade mną wtedy kontroli.

Nowy ład. To hasło spiskowcy pokazują od wielu lat. Wyśmiewane, wyszydzane przez wierzących. Polski nowy ład to coś w czym żyjesz. Przyjrzyj się mu. Duże, finansowo-prawne nazwiska mówią o nim bardzo krytycznie. Robi on tak, że daje tym którzy są nazwijmy to biedni (może roszczeniowi?, może nieszczęśliwi? Może przyzwyczajeni do życia bez pracy? Może ofiarami? obojętne), wzmacnia lub zostawia w spokoju największych (korporacje ogólnoświatowe mają przebicie, by dostać wsparcie od rządów krajów), obciąża zwykłego polskiego przedsiębiorcę i zjadacza chleba, tzw. klasę średnią. Może można by nazwać ją inteligencją, klasą przedsiębiorców, ludzi aktywnych, chcących coś więcej od życia. Składki, podatki, nowe daniny, mandaty, przepisy. Gdzie nie spojrzysz płacisz za coś za co jeszcze chwilę temu nie płaciłeś albo płaciłeś mniej. Jakby dokądś ten pieniądz uciekał… Przyjrzyj się temu.

Biedronka, Lidl i inne (zatrzymam się na podstawowych produktach) niepolskie, ponadnarodowe sieci. Trzymają cenę. Soczewica dwa lata temu 4 zł i dziś też. Na targu, w małym sklepie, gdzie pracuje zwykły mały przedsiębiorca te same produkty są znacznie droższe. Gdzie pójdzie emeryt, których przybywa bo społeczeństwo się starzeje, gdzie pójdzie matka dzieci, gdzie pójdzie ktoś kto rozumie, że to jeszcze potrwa i oszczędza? Kto w czasach niepewności ma na tyle siły by patrzeć z wyższego pułapu niż swoje teraz (życie, przetrwanie, wygoda, oszczędność)?. Mali przedsiębiorcy mają upaść. Przyjrzyj się temu.

Dług publiczny. Mamy ogromny. Są już państwa, w których dług publiczny przekracza wielkość produktu krajowego brutto. Można by złośliwie uznać, że właściwie nie istnieją one. Idźmy dalej. Dlaczego ten dług tak przyrasta. Na co idą te pieniądze? Dokąd są transferowane? Naprawdę do ludzi w Państwie? Jak czujesz? Może przyjrzyj się temu jednak.

Unia Europejska. Daje nam pieniądze. Niekoniecznie. Daj i bierze. Na ukryte sposoby bierze i na jawne. Te ukryte to np. to że wejście kapitału (czytaj firm) jest na gotowe. Pobranie i odciągnięcie wykwalifikowanej siły roboczej, operowanie na rynku zbytu, wypieranie rodzimej nie przystosowanej do tak ostrej gry konkurencji i zajmowanie niemal monopolistycznych pozycji. Wyprowadzanie zysków do krajów pochodzenia (czytaj wysysanie pieniędzy z kraju w którym działa). Ktoś powie: to normalne. A może to propaganda? Za to za to co daje oczekuje wielkiego uznania i głośnej o tym mowy. Ile daje i ile bierze? Czego jest więcej dawania czy brania. Sprawdź bilans. Nie wierz, sprawdzaj. Warto.

Kredyt. Czy jest więc nowym sposobem życia? Czy może środkiem podboju? Czy pieniądz i kontrola nad nim i jego przepływ jest dla ciebie ważny? Czy patrzysz tylko na to czy Cię stać na jutro, czy może na tegoroczne wakacje. Pieniądz to informacja o tym co się naprawdę dzieje.

Pieniądz w dzisiejszych czasach za pomocą instytucji małych i dużych płynie do góry. Od dołu do góry. Nie zostaje na dole. Choć z pozoru tak, bo przecież nieźle nam się powodzi. Chodzi o piramidę. Na dole są zwykli ludzie, których zadaniem jest pracować na swoje własne, z pozoru, cele. Produkować, zadłużać się, spłacać, konsumować, zajmować się wszystkim tym czym muszą, bo jest na to przepis, reklama, trend. Nie widzą oni zarządzania z wyższych pięter piramidy ponieważ są na dole zapatrzeni w swoje życie i w swój smartfon. Nitki pieniądza płyną w abstrakcyjne rejony. Internet jest pełen świetnych informacji na ten temat. Jednak kto ma czas i ochotę dowiedzieć się więcej prawdy o tym, ale i o sobie przez to? Zwłaszcza kiedy z automatu grozi mu etykieta spiskowca, foliarza, antyszczepionkowca… Otwórz oczy. Wyjdź z matrixa. Nie wierz od razu, ale zacznij sprawdzać po swojemu. Czuj i podążaj za swoim czuciem. Za swoim nosem.

Ludzie

Mnich Dgłouz

Mnich Dgłouz

Obserwator rzeczywistości. Czujne oko poszukujące związków pomiędzy różnymi poziomami życia i rzeczywistości. Holistyczne ujęcie przekazywanej refleksji. Konkret i zagadka w jednym. Mnich klasztoru wolnej świadomości.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Zobacz również