LifeFree.pl

Wgląd w Głąb: C. D. jak czarna dziura

O ile wiem czarna dziura jest obiektem w kosmosie, który wsysa wszystko. Robi to niechcący. Nie ma takiego zamiaru jakoś szczególnie. Choć kierując się niektórymi doniesieniami fizyków kwantowych, kto wie, czy jednak nie ma jakiegoś świadomego umysłu...
Wgląd w Głąb: C. D. jak czarna dziura
Wgląd w Głąb: C. D. jak czarna dziura

O ile wiem czarna dziura jest obiektem w kosmosie, który wsysa wszystko. Robi to niechcący. Nie ma takiego zamiaru jakoś szczególnie. Choć kierując się niektórymi doniesieniami fizyków kwantowych, kto wie, czy jednak nie ma jakiegoś świadomego umysłu-zamysłu, w końcu wszystko jest energią czyli świadomością a ta dąży do czegoś więcej. Dziura jest dziurą tylko z nazwy. Może dlatego taką ma nazwę, że wchłania jak dziura, czytaj otwór, do którego można wpaść. Jest jak rozumiem raczej obiektem o niewyobrażalnie wielkiej masie, takim, który ma też niewyobrażalnie wielką grawitację, a więc taką też siłę przyciągania/wciągania wszystkiego. Wszystko co się znajdzie w jego zasięgu spada na niego, jakkolwiek to brzmi, bo może skręca, może podlatuje. Zakrzywia swoją naturalną trajektorię na taką, którą wyznacza czarna dziura. No i spada na nią, przykleja się i znika powiększając i tak już gigantyczną masę tejże. Przestaje samodzielnie istnieć. Za to czarna pozostaje raczej nie mocno zmieniona tamtej śmiercią, jeśli już to wzmocniona. Czarna jest małej wielkości, jest tak ciężka od wchłoniętych obiektów i od zapadania się w sobie, że jest maleńka w poró1)naniu do tego ile waży. Czarna powstaje z zapadania się słońca czyli gwiazdy, świecącego obiektu. Ciała, które kiedyś świeciło pięknie i dawało życie, miało może swój układ planet, satelit, ale wypaliło się ze starości. Jasne przeszło w czarne. Życiodajne przeszło w wciągające, pochłaniające i zawłaszczające.

Światło nowego pomysłu bywa kuszące. Życie podrywa się by go realizować. Wkoło pojawiają się jak grzyby po deszczu coraz to nowe potwierdzenia tego że warto. Woła, obiecuje, wciąga, nagradza, zabiera i gładzi przyszłość, upiększa teraźniejszość, znieczula i uzasadnia. Wchodzę, cieszę się, rozwijam, angażuję, dostaję. Realizacja rozpoczyna się, pierwsze owoce zmieniają rzeczywistość wewnętrzną i zewnętrzną na lepszą, bardziej pożądaną wcześniej. Jest porządek, i to przecież mój. Pomysł świeci, przyciąga i tworzy satelity, mnoży się, rozrasta i coraz bardziej cieszy, żyje wciąż mocniej swoim życiem i odżywia Twórcę. Lata biegną, ta część mnie, z której to światło wyrosło, nadal pełna zachwytu albo co najmniej zadowolenia, ze zdziwieniem i coraz jaskrawiej zauważa jak wszystkie inne części mojego życia zmalały, zaschły, obumarły i jakby w oczekiwaniu na sygnał do powrotu na swoje miejsce stoją. Są jeszcze, albo przynajmniej tak wygląda. Niektóre już nieaktualne, inne wymagają sprawności co już fizycznie odeszły, kilka takich co nie pamiętam już jak pięknie niosą bo zbyt dawno ich nie podjąłem. W lustrze ta sama twarz. Wbiegam jeszcze na schody rączo i lekko, pierwsze, drugie piętro... Wszystko ok. I tylko półki pełne nieprzeczytanych książek obserwowane w biegu, jakoś namacalnie, niezaprzeczalnie pokazują jak jest.

Literatura nawołująca do pełnego oddania się, propaganda sukcesu, american/Poland dream, i wreszcie skłonności do zapracowywania się by coś udowodnić, osiągnąć, postawić na swoim, ukazane w autolustrze iluzji jako wartość (tylko) zrobiły swoje. Nie narzekam. Jestem zadowolony. Widzę wciąż światło. Czas minął. Leżę na czarnej dziurze. Sukces jest. Najpierw mój. Później jej. Jest pięknie. Tylko ta grawitacja…

 

Ludzie

Bartosz Płazak

Bartosz Płazak

Trener
Trener kompetencji społecznych. Posiada rekomendacje trenerskie I i II stopnia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, specjalizuje się w szkoleniach kształtujących kompetencje społeczne: trenerskie, liderskie , handlowe i obszaru efektywności osobistej.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Zobacz również