LifeFree.pl

Holistyczne Szkice Trenerskie: Zmiennokształtność

Oczekiwania, przekonania, doświadczenia, interpretacje. Kiedy ludzie siedzą w kręgu obserwując twoją pracę patrzą na Ciebie przez swój filtr. Nie tylko patrzą co się teraz dzieje, co robisz, co dajesz, kim jesteś w tej chwili. Widzą więcej...
Holistyczne Szkice Trenerskie: Zmiennokształtność
Holistyczne Szkice Trenerskie: Zmiennokształtność

Oczekiwania, przekonania, doświadczenia, interpretacje. Kiedy ludzie siedzą w kręgu obserwując twoją pracę patrzą na Ciebie przez swój filtr. Nie tylko patrzą co się teraz dzieje, co robisz, co dajesz, kim jesteś w tej chwili. Widzą więcej. Widzą to co będzie za chwilę. No, może trochę widzą a więcej im się wydaje... A może raczej oczekują tego czy tamtego, żeby czuć się dobrze czy bezpiecznie. Cokolwiek by to było, pochodzi od nich. Może to jednocześnie być zgodne z tym co chcesz dalej powiedzieć i wtedy trafiasz w ich oczekiwania, przekonania, budujesz poczucie bezpieczeństwa. O ile nie trafiasz, może być trudniej. Może spotkasz się z jawnymi deklaracjami niezadowolenia, może z cichym oporem, może z brakiem aktywności, może ze zmniejszeniem poziomu współpracy. Może ktoś napisze Ci coś w ankiecie, może o Tobie albo o krzesłach, że były niewygodne.

Kiedy zdajesz sobie z tego sprawę i zależy Ci na rozwoju Twojej grupy/rozwoju uczestnika to łatwo o taki skrót, żeby dawać z siebie to co jest oczekiwane z tamtej strony, to co jest potrzebne. Bo na pewno będzie to budzić zadowolenie. W świecie sprzedaży, wyniku i dochodu, a także co tu wiele gadać pracy dla pieniędzy jednak, zadowolenie jest ważne. Wpływa na opinię, opinia zachęca klientów itp. Ma jednak dbanie o zadowolenie swoją drugą stronę. Może być pułapką wygody. Może prowadzić do mniejszego rezultatu rozwojowego uczestników Twojej grupy. Jak więc tam nie pójść i jednocześnie o to zadbać by zadowolenie było? Co jest po drugiej stronie?

Kiedy robię swoje zauważając oczekiwania, potrzeby, doświadczenia, interpretacje uczestników mojego warsztatu często rodzi się napięcie. Oczywiście. Nie każdemu się podoba to co mówię, robię proponuję, jak reaguję, czego nie robię i czego odmawiam. Nie ma mowy, żeby się wszystkimi podobało. Oczywiste? No może na głowę. Ale kiedy jesteś na środku dużo się dzieje i ocena sytuacji bywa trudna. Moje zachowania są różne. Nie zawsze kieruję się tym co akurat osobiście wolałbym zrobić. Najczęściej kieruję się wiązką celów, z których najważniejszym jest zawsze cel osoby/grupy, ten związany z celem warsztatu (to co chce i może osiągnąć osoba w temacie). W dalszej kolejności są sytuacje trudne, dalej jest scenariusz. Obserwując grupę reaguję jednak na proces, sam w nim będąc, reguluję wspierające i niewspierające cel/proces zachowania swoim zachowaniem. To nie znaczy od razu interwencją w rozumieniu porządkowania, otwartego nazywania. To znaczy często brakiem uwagi. Może też uśmiechem, odpowiedzią, pytaniem, żartem, zainteresowaniem, zagajeniem, daniem odpowiedzi przez salę do wszystkich… Pewnie nie jeden z uczestników, którzy obserwują tę pracę przez swój i tylko swój filtr, ma problem z przyporządkowaniem moich zachowań do czegoś co sam rejestruje. Niekiedy robię coś tylko dla siebie. Innym razem po prostu staję przeciw wszystkiemu co się wydaje potrzebne. Obserwuję a bywa, że dowiaduję się o tym, że moje zachowanie było wnoszące, uczące, świeże, że interwencja przyniosła ulgę, otworzyła jakąś możliwość, że nie podobała się też ale wnosiła, uwrażliwiała ale powodowała emocje. Nie jestem przewidywalny za bardzo. Choć z lotu ptaka dokładnie widać czego nie robię nigdy, co powtarzam, czego bronię a co gaszę. Ale albo w czymś jesteś albo to obserwujesz. Myślę, że część uczestników nie dekoduje tej zmiennokształtności, choć ją zauważa. Arnold Mindell nazywa to zachowanie zmiennokształtnością, za Carlosem Castanedą. Zmiennokształtność ma coś z nieuchwytności. O ile wiesz co chcesz osiągnąć, możesz to zrobić na wiele sposobów, jeśli sobie pozwolisz na tę zmienność. Ona z kolei ochroni Cię przed wpadnięciem w liniowe, przewidywalne tory, z których gdybyś wypadł to na pewno dostaniesz trudny feedback. Lepiej od początku być zmiennokształtnym. Słowo to użyte w znaczeniu posługiwania się różnymi umiejętnościami, aspektami siebie, improwizacji, zabawy zmienianiem się jakby w kogoś innego na moment. W narracji Arnolda Mindella chodzi o nie dawanie sobą kierować przez klienta. Pozostawanie przy sobie w różnych formach tak by osiągać w pracy z klientem najlepszy dla niego rezultat.

Ludzie

Bartosz Płazak

Bartosz Płazak

Trener
Trener kompetencji społecznych. Posiada rekomendacje trenerskie I i II stopnia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, specjalizuje się w szkoleniach kształtujących kompetencje społeczne: trenerskie, liderskie , handlowe i obszaru efektywności osobistej.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Wgląd w Głąb: Ja w ciszy. Cisza we mnie

Wgląd w Głąb: Ja w ciszy. Cisza we mnie

Rozwój
piątek, 20 listopada 2020, 21:22
Ostatnio mam więcej energii, więcej jasności. Odradza się we mnie chęć działania i wiara w realność moich pomysłów. Urodziły się nowe. Choć mają wiele cech tego co było. Zawierają w sobie tamto doświadczenie z szacunkiem i radością z bogactwa...

Zobacz również