LifeFree.pl

Poszukiwanie siebie, czyli dziecięce „bunty duże i małe” - część II

Rodzice, opiekunowie, wychowawcy zadają najczęściej podobne pytanie – co robić? Odpowiadam – BYĆ PRZY.
Anna Cygan
Anna Cygan

Postawa wspierająca i akceptująca pozwala dziecku odnaleźć zaufanie do samego siebie oraz daje mu przekonanie, że jest wystarczające i bezpieczne, a świadomość głębi tego co się dzieje pozwala opiekunowi zachować spokój i cierpliwość, którego właśnie tak bardzo potrzebuje w tym czasie zarówno dziecko i jak i opiekun.

Świat dziecka i jego spojrzenie bardzo różni się od tego jak widzą to dorośli, ono przeżywa całym sobą gdyż układ nerwowy (konkretnie mózg), szczególnie ta część odpowiedzialna za kontrolę emocji jest jeszcze bardzo niedojrzały – wg Segel’a zakończenie dojrzewania tej części mózgu datuje się na 25 rok życia. Z przyczyn więc niedojrzałości dziecko nie jest w stanie się samo uspokoić, a tym bardziej zrozumieć, i potrzebuje do tego bliskości akceptującego dorosłego opiekuna. Bezsensownym więc wydają się wszystkie zabiegi mające na celu pohamowanie ekspresji emocji dzieci w okresie nierównowagi, spowodują jedynie stłumienie emocji na długie lata i wytworzenie błędnych (toksycznych) przekonań na temat siebie (np. „nie czuj, nie pokazuj”) i świata oraz utratę zaufania do siebie („skoro to, co czuję jest złe, to nie mogę sobie ufać”).

Dla dziecka zabawa na placu zabaw albo tą konkretną zabawką bądź wypicie z tego właśnie kubka jest najważniejszą rzeczą w danej chwili, dla dorosłego niezrozumiałą. Wyobraźmy sobie kibica oglądającego Mundial na żywo i powiedzenie mu, żeby wyłączył telewizor i usiadł do stołu albo żeby poszedł wyrzucić śmieci. Czy jeśli odmówi powiemy wtedy o nim, że się buntuje, czy że dba o swoje potrzeby i to, co dla niego ważne w danej chwili? Dla dziecka każde jego działanie, każde chcenie jest jak ten Mundial.

„Nierozwiązanie” tego konfliktu, a właściwie jego rozwiązanie, przejawiające się wycofaniem, zwątpieniem (schowanie się dziecka do środka) utrudnia konstruktywne rozwiązywanie późniejszych zadań rozwojowych. Dziecko ma trudność w kolejnych etapach z podejmowaniem inicjatywy, z bliskością, z podjęciem odpowiedzialności. Niejednokrotnie widać to i słychać kiedy jest mowa o tym, że dorosły człowiek zachowuje się jak dziecko bądź kiedy ma trudność z rozpoznawaniem, kontrolą i ekspresją emocji, które po prostu są, a z którymi zawsze trzeba coś zrobić, żeby ich nie czuć i nie pokazać.

W późniejszych fazach rozwojowych występują kolejne okresy nierównowagi przeplatane

z okresami względnej równowagi. Ich przebieg i nasilenie jest zależne od tego pierwszego buntu dwulatka. Wygląda to jak sinusoida, która z czasem ma coraz mniejszą częstotliwość i amplitudę.

I tak można się spodziewać nierównowagi (Ilg, Ames, 2015, s. 17.) w wieku: dwóch i pół roku, trzech i pół, czterech i pół, pięciu i pół, siedmiu, dziewięciu lat. Występuje tu duże zróżnicowanie i indywidualizm. Jest też jeden pewnik, każde dziecko musi przez to przejść i jest to naturalnym elementem jego rozwoju. Świadomość tego i akceptacja pozwala patrzeć na dziecko z podziwem i otwartością. Towarzyszyć mu, w sposób wspierający poprzez obserwację, nazywanie tego co się dzieje z nim i z innymi w interakcjach, w które wchodzi. I w myśl zasady, że trawa nie rośnie szybciej gdy się za nią ciągnie a „pomoc” poczwarce motyla w wydostaniu się z kokonu, kiedy nie jest na to gotowy skutkuje jego śmiercią. Warto przyjąć z akceptacją dziecko i stwarzać mu warunki sprzyjające jego naturalnemu rozwojowi w jego własnym tempie.

 

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Męski krąg

W męskim kręgu.

Inspiracje, Rozwój
środa, 19 września 2018, 11:07
Udział w męskim kręgu jest podróżą. Wyruszamy z miejsca, które znamy, oczekując, że tam gdzieś spotkamy nową jakość siebie. Ta ziemia obiecana kusi i pociąga swoją tajemnicą i obietnicą spełnienia najskrytszych marzeń. Ta droga to podróż bohatera.

Zobacz również