LifeFree.pl

On i Ona Dobrze Ustawieni: WCIĄŻ MI MAŁO...

Wewnętrzne rozedrganie. Płytki oddech, i strach. Strach w oczach. Może miała z 30 lat. Świetna kariera w zachodnim koncernie farmaceutycznym. Podróże, stolice różnych państw, zakupy w Paryżu, i nie tylko. I ten wewnętrzny krzyk… MAŁO!
On i Ona Dobrze Ustawieni: WCIĄŻ MI MAŁO...
On i Ona Dobrze Ustawieni: WCIĄŻ MI MAŁO...
Wewnętrzne rozedrganie. Płytki oddech, i strach. Strach w oczach. Może miała z 30 lat. Świetna kariera w zachodnim koncernie farmaceutycznym. Podróże, stolice różnych państw, zakupy w Paryżu, i nie tylko. I ten wewnętrzny krzyk… MAŁO!
Siada, i bez chwili oddechu zaczyna opowiadać swoją historię. Wystrzeliła tą historią, jak z karabinu maszynowego. To wszystko po to, aby się obronić przed tym co widać na pierwszy rzut oka. Kurczowo trzyma się krzesła. Trochę kocha ten swój strach. Prawda jest taka, że opowiada tą historię, z której rysuje się dramat, ale jej usta pozostają wciąż w uśmiechu.
Miłość… ślepa miłość prowadzi do śmierci. Nie ma ustawień na niby. Nie ma ustawień, na zasadzie z ciekawości, nie ma ustawień na zasadzie „ja tylko chciałem sprawdzić”. Każde ustawienie to poważny temat, chociaż czasami podczas warsztatu można pęknąć ze śmiechu. Śmiech zazwyczaj pojawia się wtedy, kiedy po prostu jest trudno. To taka naturalne zachowanie biologicznego ciała, jako sposób na rozładowanie napięcia. Podczas śmiechu trochę wytrząsamy z ciała traumę, rozluźnia się powięź, mięśnie, mocno pracuje często w ogóle nie używana przepona.
Patrzy w ziemię. Przerywam tą opowieść, bo ona tylko zamydla sytuację. Proszę, aby pooddychała trochę, w skupieniu na swoim ciele. Proszę, aby znalazła miejsce w ciele, gdzie czuje to wrzeszczące MAŁO! Pokazuje serce… już w milczeniu.
Stawiam reprezentantkę klientki, i jej mamę. Mama składa ręce w okolicy narządów rodnych. Pytam klientkę, czy wie coś o jakimś rodzeństwie, które się nie narodziło. Na podłodze widzę wielu, chociaż nikt tam się jeszcze nie położył.
- Wiem o czterech ciążach, które nie doszły do skutku. Mama je usunęła.
Proszę cztery osoby, aby położyły się pomiędzy reprezentantką klientki a reprezentantką mamy. Mama nie chce patrzeć na podłogę. Klientka w płacz. Nieukochane dzieci. Te martwe też chcą, być ukochane. Matka nie chce patrzeć. To dla niej trudne. Trudno jest urodzić dziecko, trudno je wychować, trudno sobie poradzić z dzieckiem. Usunąć wcale nie jest łatwo. To dla kobiety doświadczenie, które będzie pamiętać do końca życia, nie zapomni, nie wymaże tego z pamięci, jedyne co może zrobić, to uznać, że to zrobiła, że potrafi być również morderczą kobietą, że wyłamuje się z obrazu Matki Boskiej, która poczęła bez seksu, jako dziewica syna jedynego, i to w dodatku takiego, który był synem samego Boga. Musi uznać, że jest mordercza, i że to zrobiła. To uznanie swojej sprawczości, bez względu na okoliczności, jakie tej decyzji towarzyszyły, bez względu na to, co sobie samej do tej pory wmawiała na ten temat powoduje, że jest bliżej własnej prawdy, a tam tkwi siła… siła do utulenia tego dziecka do serca, i pożegnania się z nim.
A dziecko, które przeżyło… któremu matka powiedziała TAK… Na Ciebie się zgodziłam. Powinno uznać fakt, że mama na nie się zdecydowała, powinno zająć swoje miejsce, wśród żywych, i z wdzięcznością, i miłością trzymać się jak najdłużej życia. Taka miłość prowadzi do życia. Ta ślepa… do zmarłych, do śmierci.
- I teraz popatrz na mamę… popatrz jej w oczy. Nie patrz na podłogę, nie patrz na te zmarłe rodzeństwo, patrz mamie w oczy. I powiedz do niej: Wzięłam od Ciebie tak mało kochana mamo. A teraz biorę wszystko.
Matka patrzy na córkę. Córka na matkę. Łzy ciekną po policzkach obu.
- I teraz idąc ponad zmarłymi rusz w stronę swojej mamy.
Klientka rusza przed siebie. Mija pierwsze dziecko, i jakby coś zostawiała przy nim. Mija drugie… łzy leją się po policzkach. Mija trzecie… i chwila zawahania.
- Popatrz tej siostrze w oczy. I powiedz do niej – Po trupach idę do życia. Kiedyś się spotkamy.
Zmarła siostra się uśmiecha. Wcale jej nie potrzebuje koło siebie. Klientka mija trzecią, potem czwartą i wreszcie w ramiona mamy.
- Teraz biorę wszystko mamo.
_______________________________________
Ślepa miłość do zmarłych prowadzi do śmierci. Żyć jest trudniej niż położyć się w grobowcu, za życia. Klientka pędziła, goniła, chciała żyć, za tą cała czwórkę. Ale czy to możliwe, tutaj na Ziemi? Czy Ona może żyć, za czworo, i jeszcze siebie? To niemożliwe. Tutaj żyjemy za siebie… i wystarczy.
Dziękuję że czytasz. A jeżeli uważasz że warto to proszę udostępnij
 
Źródło: tutaj

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

On i Ona Dobrze Ustawieni: WKURWIA MNIE MOJE DZIECKO

On i Ona Dobrze Ustawieni: WKURWIA MNIE MOJE DZIECKO

Rozwój
czwartek, 29 października 2020, 08:10
Chciałam popracować, nad tematem strachu, ale to dziwne, bo nie wiem o co chodzi.- Ok. powiedz coś więcej. Kogo się boisz? – pytam zachęcająco. - Nie wiem czy boję, to dziwne, ja po prostu od blisko 30 lat czuję coś dziwnego. W zasadzie to przywykłam, ale
On i Ona Dobrze Ustawieni: POŚPIECH

On i Ona Dobrze Ustawieni: POŚPIECH

Rozwój
czwartek, 29 października 2020, 07:55
Spieszy się ten, który nie może wytrzymać. W czym nie może wytrzymać? W sobie, ze sobą, przy sobie, w miejscu, w którym jest. Gdzie było pierwsze miejsce, w którym nie mógł, nie mogła wytrzymać? Pierwsze miejsce jest w macicy mamy...

Zobacz również