LifeFree.pl

On i Ona Dobrze Ustawieni: STRACH PRZED NASZĄ OSOBISTĄ HISTORIĄ

Czasem boimy się swojej historii, swojej osobistej na nasz własny temat, a ta dobija się wciąż do drzwi, naszego świadomego jestestwa. Puka, na różne sposoby. Puka i upomina się o naszą uwagę. Nie zachlejesz tego, nie zaćpasz, nie zapomnisz, możesz zabić..
On i Ona Dobrze Ustawieni: STRACH PRZED NASZĄ OSOBISTĄ HISTORIĄ
On i Ona Dobrze Ustawieni: STRACH PRZED NASZĄ OSOBISTĄ HISTORIĄ
Czasem boimy się swojej historii, swojej osobistej na nasz własny temat, a ta dobija się wciąż do drzwi, naszego świadomego jestestwa. Puka, na różne sposoby. Puka i upomina się o naszą uwagę. Nie zachlejesz tego, nie zaćpasz, nie zapomnisz, możesz zabić, ale to też nic nie zmieni, bo przyjdziesz tutaj jeszcze raz na tą Ziemie, i będzie trudniej.
Piękny słoneczny dzień. Słońce wbija się przez drewniane rolety, i oświetla salę, na której siedzi na swoich tymczasowych krzesłach 16 osób. Każda z nich to inna historia. Inna bo inni rodzice, inne historie rodu, inne doświadczenia, ale wszyscy mimo wszystko tacy podobni do siebie, bo przecież każdy z nasz szuka miłości, ciepła, akceptacji. Może w innej kolejności, może z inną intensywnością, ale gdzieś tam głębiej przecież jesteśmy tacy sami. Tacy sami, tacy podobni. Każdemu może trochę inna rzecz stoi na drodze, aby dotrzeć do tej wartości, tej jakości, której potrzebuje, którą z racji swojej indywidualnej historii ma w deficycie w swojej osobistej przestrzeni.
Większość trochę zdenerwowana. Rozglądam się. Patrzę im w oczy. Z oczu jednego z nich płynie, to coś specyficznego, jego ciało wysunięte do przodu. Wiem, że chce usiąść koło mnie, ale czy on wie? To nie ja wybieram osoby, i kolejność pracy z nimi. To pole wybiera, to ciało woła, nawołuje, wybierz mnie, jestem gotowy. Proszę, aby usiadł koło mnie. Kieruje dłoń w swoim kierunku, jakby z niedowierzaniem, ale już wstał i idzie. Siada. Patrzę na niego, i to co robię jako pierwsze, to biorę do serca jego rodziców. Twarz mu się zmienia, zaczyna coś mówić, ale go stopuje. Proszę, aby trochę pooddychał, aby dotarł na to krzesło, aby usiadł wygodnie, i wtedy zazwyczaj wszyscy zmieniają pozycję ciała. Rozsiada się, zamyka na chwilę oczy, szybko otwiera i zaczyna znów mówić, ale znów go stopuje. Coś chce przeoczyć, na coś nie chce popatrzeć, bo pewnie jest mu trudno z tym. Bierze jeszcze raz głęboki oddech.
- Z czym przychodzisz? – pytam.
- No bo właśnie …
Zaczyna opowiadać swoją historię. Ale trochę tak, jakby go tam nie było. Opowiada o swojej relacji, z matką, i ojcem, ale z pozycji widza oglądającego film. Nie ma tam jego odczuć, jego uczuć, jest historia, która zastępuje prawdziwe uczucia. Oczywiście historia jest nacechowana emocjami, ale On opowiada jakby był w trzeciej osobie. Nie jako uczestnik tego wszystkiego co się działo, ale jako widz kina 5D.
- Gdy miałem 5 lat ojciec nas zostawił, i odszedł do takiej jednej lafiryndy.
- Stop – kto to mówi?
- Ja?
- Nie. Kto mówi to zdanie? Jaki obraz stoi za tym zdaniem? Kto wypowiada te słowa? Gdzie jest Twoja historia? Gdzie jesteś Ty?
- Nie rozumiem.
- Ok. Wytłumaczę. Co czuje dziecko, 5 letni chłopiec, który ma świadomość, że tata wychodzi z walizkami z domu, i przez jakiś czas go nie będzie?
- Jest wściekły.
- Na pewno ?
- ok. Rozumiem. Powtarzam historie mamy, a nie swoją.
- Bingo. Tak było Ci to opowiadane najprawdopodobniej przez mamę, i tak to zapamiętałeś, ale gdzie w tym jesteś Ty?
- Siedzę, w swoim pokoju, słyszę krzyki, potem jest trzaśnięcie drzwiami. Aż podskoczyłem. Siedzę, na podłodze, i płaczę – twarz zaczyna zalewać się łzami. Czuje smutek, i tęsknotę. Boję się, że już go nie zobaczę. Do pokoju weszła mama. Była zdenerwowana…
- Stop. Co dzieje się w Tobie?
- Jestem przerażony. Nie wiem co mam zrobić.
- Oddychaj. Czego chcesz?
- Chcę, aby tata wrócił, chce pobiec za nim po schodach, chce aby wrócił.
Smarki z nosa. Płacz. Cały się trzęsie. Niósł to bardzo długo. Trzymał zaciśnięte w sobie. Teraz może się uwolnić. Stawiam w polu jego tatę. Mężczyzna staje naprzeciw. Proszę klienta, aby otworzył oczy, i popatrzył na ojca. Ojciec stoi z rozpostartymi ramionami. W oczach tylko miłość.
- Ale ja nie mogę.
- ok. dostawiam reprezentantkę mamy. Poproś mamę, aby pozwoliła do taty.
- Ale ona nie pozwalała, robiła to celowo, wywoziła nas jak miał przyjechać, albo musieliśmy siedzieć cicho i udawać, że nie ma nas w domu.
- Stop. Gdzie jest Twoja historia?
- Siedzę w pokoju, słyszę dzwonek, i chce biec do drzwi, ale nie mogę. Mama mnie zatrzymuje. Mówi, abym był cicho. Jestem spięty, chce biec do drzwi, wiem że on tam czeka. Tęsknię, chce na jego ręce.
Klient zwraca się w stronę reprezentantki mamy, i przez łzy mówi – Mamo proszę, chcę do taty. Proszę.
Kobieta zaczyna płakać. Robi krok w bok. Droga do ojca otwarta. Klient podchodzi do taty, i wpada mu w ramiona. Oddycha, krztusi się, kaszle, płacze… smarki lecą z nosa. Trzęsie się. Potem wtula się szczelniej, mocniej, widać, że ciało potrzebuje bliskości. Stoją tak w uścisku kilka minut. Ciało się uspokaja. Łapie wspólny rytm z ciałem, oddechem, sercem ojca.
- Dotarłeś?
- Tak.
- I jak Ci tam jest?
- Zajebiście. Spokój. Cisza. Siła.
- A z jakim tematem chciałeś dzisiaj pracować?
- No właśnie z tym.
Sala w śmiech. Kurtyna w dół.
________________________
Nie muszę znać Twojej historii, aby z Tobą pracować. Nie muszę wiedzieć, jaką historię opowiadasz od być może kilkunastu, lub kilkudziesięciu lat. Gdyby jej opowiadanie mogło coś zmienić, to Ci co najwięcej mówią, byli by najszczęśliwsi. Patrzę na ciało. Słucham, ale nie wierzę na słowo. Słucham całości, tego co wybrzmiewa między słowami.
ĆWICZENIE
Opowiedz dzisiaj sam/sama przed sobą jedną historię, z dzisiejszego dnia, ale skupiając się na sobie. Co działo się w Twoim ciele, co działo się w Twojej duszy, co poczułeś, poczułaś. Nie dystansuj się. Popatrz przez siebie. Nie z pozycji obserwatora, popatrz z perspektywy siebie. Poczuj różnicę. Poczuj siebie bliżej. Przed sobą, nie da się uciec.
Wszystkiego dobrego.
Dziękuję, że czytasz. A jak uważasz, że warto to proszę udostępnij
 
Źródło: tutaj
 
 

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

On i Ona Dobrze Ustawieni: WKURWIA MNIE MOJE DZIECKO

On i Ona Dobrze Ustawieni: WKURWIA MNIE MOJE DZIECKO

Rozwój
czwartek, 29 października 2020, 08:10
Chciałam popracować, nad tematem strachu, ale to dziwne, bo nie wiem o co chodzi.- Ok. powiedz coś więcej. Kogo się boisz? – pytam zachęcająco. - Nie wiem czy boję, to dziwne, ja po prostu od blisko 30 lat czuję coś dziwnego. W zasadzie to przywykłam, ale
On i Ona Dobrze Ustawieni: POŚPIECH

On i Ona Dobrze Ustawieni: POŚPIECH

Rozwój
czwartek, 29 października 2020, 07:55
Spieszy się ten, który nie może wytrzymać. W czym nie może wytrzymać? W sobie, ze sobą, przy sobie, w miejscu, w którym jest. Gdzie było pierwsze miejsce, w którym nie mógł, nie mogła wytrzymać? Pierwsze miejsce jest w macicy mamy...

Zobacz również