LifeFree.pl

Nightmare Communicare

Communicare znaczy czynić wspólnym. Ale nawet wiedząc to i ucząc tego innych można robić coś zupełnie przeciwnego
communicare
communicare

Kilka lat temu uczestniczyłem w warsztacie na temat komunikacji interpersonalnej i pozostaję pod jego wrażeniem do dziś – dzięki Bartek! Jak tylko wyszedłem za drzwi po skończonym szkoleniu, od razu zacząłem praktykować. Sprawiało mi dużo przyjemności zmieniać swój styl rozmowy ludźmi, zauważać jak jest mi z tym dobrze, jak to fajnie działa. Z entuzjazmem neofity krzewiłem w bliższym i dalszym otoczeniu zasady efektywnego wypowiadania się, konstruowania komunikatów i wykorzystywania innych wspaniałych narzędzi. Ze zrozumieniem przyjmowałem ogromne ze zdziwienia oczy moich rozmówców, biorąc je za objaw wrażenia jakie sprawiam swoim polotem.

Dopiero jak otrzymałem jasny komunikat od najbliższych osób, że mają dość moich rewelacji i wskazywania gdzie popełniają błędy, zajarzyłem, że chyba nie o to chodzi. Że młotkiem mogę wbić gwoździa, ale również wybić szybę; nożem mogę ukroić chleb i zabić. I to co mi sprawiało przyjemność i zabawę, a nawet poczucie misji, dla nich było nie do przejścia. To co jest dobre dla mnie, nie musi być dobre dla innych, a nawet jak może być dobre, to niekoniecznie akurat teraz. Okazałem się być przemądrzałym, zarozumiałym bufonem, choć wcale nie miałem takich intencji.

Cóż, nie jest łatwo trzymać język za zębami. Ale dobrze jest przypomnieć sobie sytuację w której to mnie ktoś chciał do czegoś przekonać, na co ja nie miałem najmniejszej ochoty. Może ktoś pukał do drzwi i nachalnie wręczał jakąś gazetkę, albo w pracy „wszystkowiedzący” kolega narzucał swoje zdanie?

Wyluzowałem w końcu. Nie wiem czy zrobiłem więcej złego czy dobrego. Na pewno wracało to do mnie, kiedy sam nie stosowałem się do tego, co mówiłem. Okazało się, że bliscy pięknie się zasad nauczyli i w najmniej spodziewanych momentach słyszałem: „Oceniasz!” „Mówisz podniesionym tonem!” i takie tam ;) Oczywiście dziękowałem im za to i brałem to do siebie do poprawy. I wstydziłem się, że mówię jedno a zdarza mi się robić drugie.

A potem nastał kolejny etap. Dotarło do mnie, że nie jestem robotem z idealnie zaprogramowanymi wersjami komunikacji. Że mam prawo do błędów, pomyłek, do emocji które wyłażą się na zewnątrz. I że coś może być po prostu do dupy, a nie tylko mi się nie podobać ;) I tak jak wcześniej cieszyłem się z trzymania fasonu, tak teraz zadowolony jestem gdy mi się uleje naturalnie J Zdaję sobie sprawę z różnicy i przyjmuję konsekwencji moich wyborów A z drugiej strony nie dziwię się gdy wzorowo przekazana informacja zwrotna wywołuje u mojego rozmówcy reakcję, jakbym pojechał mu po honorze, bo może właśnie takiego odreagowania teraz potrzebował.

Nie jest tak, że zatoczyłem koło i dotarłem do punktu wyjścia. To czego się nauczyłem na warsztacie i podczas praktykowania w życiu jest bezcenne i rzeczywiście działa, bo słowa mają moc, mają potencjał do zmiany rzeczywistości. To w jaki sposób mówię działa na mnie i na moje otoczenie. Jednak nie chodzi o to aby zakładać klapki na oczy. Komunikując się uważnie zdaję sobie sprawę z tego, co mogą wywołać moje słowa u innych, a także rozumiem lepiej co się u mnie w środku dzieje, gdy sam jestem słuchaczem. Bez usztywniania się na siłę, naturalnie, czasem spokojnie, czasem nie. Pozwalam sobie na to co jest.

Do powyższych wniosków dochodziłem w wielu różnych obszarach życia. Tutaj opisałem na przykładzie komunikacji, ale dotyczy to chyba wszystkich poziomów rozwoju. Nie dociskać na siłę siebie i innych. Pozwolić na naturalne tempo. Do odkrywania własnych wniosków, które mogą być różne od moich. Z uważnością obserwować reakcje na swoje działania – we własnym wnętrzu i dookoła.

A może macie podobne doświadczenia? Napiszcie o tym w komentarzach!

Tagi

Ludzie

Adam J

Adam Janik

Trener
Pracuje jako kierownik projektów oraz trener wewnętrzny w globalnej firmie przemysłowej. Z wykształcenia inżynier. Absolwent Podyplomowych Studiów Technik Relaksacyjnych na AWF we Wrocławiu.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Holistyczne Szkice Trenerskie. Pole czy role?

Holistyczne Szkice Trenerskie. Pole czy role?

Rozwój
wtorek, 15 października 2019, 21:19
W grupie zawsze jest miejsce dla błazna, mądrali, niechcącego nic robić, nieobecnego, aktywnego, współpracującego, rozsądnego, porządkującego, zasłuchanego, pilnie piszącego, niezadowolonego i tego co mu coś wypadło…

Zobacz również

Poprzez ciało do Prawdy?
Rozwój
czwartek, 10 października 2019, 21:59

Poprzez ciało do Prawdy?

Przygotowując kilka dni temu wpis chciałam podzielić się z wami...