LifeFree.pl

Dialogi Rozwojowe. Rozmowa z Piotrem Bielskim

Siódmy zmysł warsztatowy – Piotr Bielski i Bartosz Płazak rozmawiają o subtelnej sztuce trenerskiej warsztatach i jodze śmiechu.
Piotr Bielski
Piotr Bielski

A jak z projektowaniem sesji? Ja znaczną uwagę przywiązuję do projektu warsztatu. Widzę projekt jako coś podstawowego, z drugiej strony staram się nie przywiązywać do niego zbyt mocno. Kiedy jest on już w realizacji zmieniam wiele elementów i podążam za tym co się dzieje w grupie. Nazywam to grą programu i procesu;). Joga Śmiechu to dynamiczne szybkie bogate w ćwiczenia i wnoszone przez prowadzącego elementy sesje. Jak to robisz? Masz przygotowane krok po kroku ćwiczenia czy podążasz za intuicją i dostosowujesz się do bieżącej sytuacji?

Improwizacja to mój żywioł, w niej się czuję najlepiej. Nawet jak w początkowej fazie prowadzenia zajęć jogi śmiechu czy nawet w moim wcześniejszym życiu zawodowym gdy na socjologii prowadziłem zajęcia ze studentami czy w szkole językowej uczyłem hiszpańskiego, miałem scenariusz i tak ostatecznie zrobiłem to inaczej. Jednakże wiem, że taki jestem ja, nie tylko nie boję się improwizować, ale wręcz to uwielbiam, a wiem, że ludzie mają prawo być różni. I dlatego w materiałach kursowych wszystko skrupulatnie rozpisałem: fazy warsztatu, konkretne ćwiczenia i techniki, a nawet zachęcam szczególnie w początkowej fazie działania z jogą śmiechu do rozplanowania każdego ćwiczenia wcześniej. Sam na moim pierwszym warsztacie miałem taką karteczkę z rozkładem ćwiczeń w kieszeni tak jak zespoły rockowe grające na scenie mają swoje listy, ostatecznie jej nie wyjąłem, ale sam proces mentalny związany z przygotowaniem jej i przećwiczeniem, pomógł mi w tym, że miałem większą pewność w improwizowaniu. A swoją drogą joga śmiechu sama w sobie może pomóc w nabraniu większej łatwości improwizacji i pokonania tych lęków w rodzaju „co ludzie pomyślą jak się pomylę?”. No, może i będą się śmiali, a przecież o to nam chodzi!

Ale równocześnie obserwuję też, że jest tak, że przyciągam podobnych do siebie lub, że w ogóle jako Polki i Polacy kochamy wszystko robić po swojemu, więc na moich kursach całkiem sporo osób bardzo chętnie improwizuje i robi wszystko po swojemu. Gdy robią to z polotem i uważnością pozostaje mi tylko przyklasnąć, ale często wtedy wchodzę w rolę rozważnego belfra, który mówi „na wszystko przyjdzie czas, tak jak muzycy poznajcie najpierw nuty czyli nasze podstawowe ćwiczenia i sposoby harmonijnego komponowania taktów, a potem jak już to będziecie mieć w jednym palcu, wymyślajcie swoje ćwiczenia”. Bo znów kłania się ta dbałość o detale, czyli improwizując dbam by na przykład nie wchodzić na niebezpieczne obszary polityki czy religii, a po drugie by wszystkie ćwiczenia były naprawdę proste, zrozumiałe, szanując granice innych ludzi w wypadku ćwiczeń zakładających choćby minimalny dotyk. Dodam też, że będąc w nowych miejscach lubię wozić ze sobą małą walizeczkę, w której mam różne dodatkowe pomoce jakby okazało się, że trzeba do grupy dotrzeć innym sposobem niż zwykle bym miał większe pole do improwizacji.


Kiedy uruchamiamy jakiś proces ( ćwiczenie, zadanie, procedurę) bardzo duże znaczenie ma precyzyjne jej wprowadzenie, dobra instrukcja a potem omówienie z grupą, mające na celu uzyskanie szerszego rozumienia, ułatwienie dokonania głębszego wglądu w przekazywaną wiedzę, ułatwienie ludziom wniesienia jej w swoje życie, sprawienie by łatwiej było im ją przyswoić. W HST dajemy dużo uwagi na elementy z pogranicza komunikacji, kontaktu z grupą, kreowania wymiany i dialogu wśród uczestników. Jak podchodzisz do tej warstwy pracy trenera/instruktora?

Mam ogromny szacun dla tego co robicie w HST i uważam, że skończenie Waszej szkoły lub innej rzetelnej szkoły trenerskiej pomogłoby bardzo instruktorom jogi śmiechu by robić to bardziej świadomie. Ja z mojej strony mogę na samych kursach instruktorskich zaproponować tylko trochę tego co robicie, bo pierwszy stopień kursu trwa jeden piątkowy wieczór i weekend, a potem tylko ci, co chcą robić coś dalej z tą techniką korzystając z mojej wiedzy i wsparcia przyjeżdżają na jeszcze jedne weekend, na „dwójkę”. A na pierwszym weekendzie tej nowości jest i tak już bardzo dużo, więc mój punkt skupienia jest na tym by wszyscy mogli sprawdzić swoje siły w praktyce, by zadbać o tych co mają największą nieśmiałość i często, co idzie z tym w parze, najmniejsze doświadczenie w pracy z ludźmi, by wykonali ten przełom, jakim jest stanięcie przed 10-osobową grupą i poprowadzenie fragmentu zajęć tak jakby to się działo naprawdę a nie na niby. I tutaj na kursie mamy wyjątkowo przyjazny grunt, są sami ludzie, którzy są już na tak do naszej techniki. Zainspirowany ideą organizacji uczącej się, tworzę na kursie przestrzeń do próbowania, popełniania błędów i dostawania we wspierający sposób również krytycznych feedbacków ode mnie i całej grupy. Ale wiem, że taki kurs to dopiero początek drogi, potem trzeba się sprawdzić w działaniu i staram się wspierać jak mogę osoby, które potem prowadzą zajęcia, ale wyzwaniem jest dystans, bo przyjeżdżają osoby z całej Polski i spotkanie się znów to już „zaawansowana operacja logistyczna”, a dwa, żeby każdemu chciało się potem dać znać tak mnie i grupie o swoich doświadczeniach, zwłaszcza tych niełatwych. Więc budujemy społeczność praktyków jogi śmiechu, co jest cały czas niedoskonałą konstrukcją w procesie i pewnie zawsze tak będzie, ale dobrze, że w ogóle jest i chce się nam ją budować. Twoje wsparcie w tym, doświadczonego trenera i absolwenta mojego kursu jest tu bezcenne :)


Tagi

Ludzie

Piotr Bielski

Piotr Bielski

Trener
pionier jogi śmiechu w Polsce, socjolog, podróżnik, autor książek „Joga śmiechu. Droga do radości” (2016) oraz „Indie z miłością i śmiechem. Przewodnik subiektywny” (2017), organizator autorskich wypraw, coach radości, szczęśliwy mąż Anety i tato Rozalki.
Bartosz Płazak

Bartosz Płazak

Trener
Trener kompetencji społecznych. Posiada rekomendacje trenerskie I i II stopnia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, specjalizuje się w szkoleniach kształtujących kompetencje społeczne: trenerskie, liderskie , handlowe i obszaru efektywności osobistej.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Przez ciało do Pełni

Przez ciało do Pełni

Rozwój
czwartek, 05 września 2019, 22:28
Wracając do starych książek trafiłam na niemal już kultową pozycję “Życie piękna katastrofa”, w której Jon Kabat-Zinn napisał...
Radość potrafi być trudna

Radość potrafi być trudna

Rozwój
czwartek, 29 sierpnia 2019, 16:44
Dziwne, prawda? Jak to trudna radość. Przecież to jedna z najbardziej pożądanych przez nas emocji...

Zobacz również